niedziela, 30 kwietnia 2017

Łomonosow


Łomonosow przywędrował do mnie dzięki koleżance, która ma podobne zainteresowania. Magda, dziękuję!
Chciałam zobaczyć, jak to jest pić z Łomonosowa:) Wypróbowałyśmy natychmiast. Filiżanki lekkie jak piórko, w kolorze ekspresyjnego kobaltu.

Założona w 1744 roku przez Piotra Wielkiego fabryka była pierwszą w Rosji fabryką produkującą porcelanę. Zaopatrywała w porcelanę tylko dwór Romanowów i jego najbliższe otoczenie.

Piotr Wielki wizytując Saksonię zachwycił się miśnieńską porcelaną. Wraz z zniesieniem monarchii rosyjskiej w 1917 r. Fabryka porcelany imperialnej zmieniła nazwę na "fabrykę porcelany państwowej" (GFZ - Gossudarstvennyi Farforovyi Zavod )

Najbardziej znany wzór, kobaltowa siatka, pojawiła się po raz pierwszy w 1949 roku. Projekt opiera się na niebieskim wzorcu siatki, który został narzucony na porcelanowe naczynia stołowe Katarzyny Wielkiej.
W 1925 roku fabryka została nazwana im. Łomonosowa, na cześć wielkiego rosyjskiego naukowca.
Do dzisiejszego dnia fabryka zachowała tradycyjną technikę wytwarzania porcelany. Porcelanowe dzieła powstają dzięki współpracy z najwybitniejszymi rosyjskimi artystami, którzy projektują indywidualne, niepowtarzalne wzory. Złocone 22 karatowym złotem oferowane przez producenta są do dziś wyznacznikiem prestiżu.
Z tej rosyjskiej manufaktury pochodzi jeden z najsłynniejszych serwisów - serwis guriewski – nazywany rosyjskim powstał w Petersburgu (Императорский фарфоровый завод) na cześć zwycięstwa Rosji w wojnie ojczyźnianej 1812 roku, został zamówiony przez rodzinę carską i liczył 4500 szt., ozdobiony z wykorzystaniem kilku kilogramów złota !



By Mariusz Chruscinski a Wikimedia Commons

A to moje filiżanki zdobione kobaltem. Rant grubo złocony - dodatkowo zdobiony przepiękną złotą koronką.


Łomonosow na bogato

Łomonosow złota koronka

Najlepsza rosyjska porcelana Łomonosow

Wysokość filiżanki - 5,7 cm
Średnica filiżanki - 7 cm
Średnica podstawka - 13 cm

środa, 26 kwietnia 2017

Kaliska "Jagiellonka". Gimnazjum imienia Anny Jagiellonki w Kaliszu.


Po odzyskaniu niepodległości przez II Rzeczpospolitą kluczową sprawą było wprowadzenie obowiązku szkolnego na poziomie szkolnictwa podstawowego, powszechnego. Programy nauczania podporządkowano potrzebom odradzającej się Polski naznaczonej długim okresem wynaradawiania przez zaborców. Cechą charakterystyczną II Rzeczpospolitej, było ogromne zróżnicowanie poziomu wykształcenia. Spis powszechny z 1921 roku wykazał, że 33 procent ogółu obywateli polskich było analfabetami.


"Jagiellonki" czyli uczennice Państwowego Gimnazjum im. A.Jagiellonki w Kaliszu. Rok ok 1935/ zbiory własne

Nie zaniedbywano też szkolnictwa średniego, ponieważ uznano, że najważniejszą kwestią jest utworzenie matecznika przyszłej elity intelektualnej kraju. Naukę w szkole średniej podzielono na dwa szczeble programowe: pięcioletni o charakterze przygotowawczym oraz pięcioletni tzw. systematyczny. Pierwszy nazwano gimnazjum niższym, drugi gimnazjum wyższym. Tygodniowy wymiar nauki w szkole średniej wynosił ok.32 godzin. Nauczyciele mieli stosować heurezę.

Wydatki na oświatę do czasów wielkiego kryzysu ciągle rosły i w 1928 roku wynosiły ponad 15 procent budżetu państwa, co stawiało ją w czołówce krajów europejskich. Kryzys roku 1929 spowodował obniżenie dotacji co mocno odbiło się na oświacie.

świadectwo gimnazjum im. Anny Jagiellonki 1935 rok / zbiory własne


W domowym archiwum zachowało się świadectwo dojrzałości mojej babci i świadczy o zdaniu końcowych egzaminów. Zdanie tzw. dużej matury dawało możliwość pracy w administracji na wyższych szczeblach oraz kontynuowanie nauki w szkołach wyższych

Funkcjonowały dwa rodzaje szkół: o podstawie matematyczno-przyrodniczej i humanistycznej.
Moja babcia ukończyła, jak widać z listy przedmiotów, to o kierunku matematycznym.
Przedwojenny egzamin maturalnym nie był łatwy, a nauczyciele nie wykazywali zrozumienia dla jakichkolwiek braków wiedzy. Tematy egzaminów były bardzo trudne, a egzamin ustny wymagał żelaznych nerwów, trwał bowiem przeszło godzinę.

W spisie lektur szkolnych dawnego gimnazjum znajdowali się tacy twórcy jak: Corneille, Racine, Molier, Goethe. I to w oryginale. Babcia biegle posługiwała się francuskim.
Dawna matura zdaniem historyków i pedagogów współczesnych dawała pełną wiedze o świecie i wymagała udowodnienia posiadanych wiadomości nie tylko w 30% zakresie jak to jest dziś.
Odpowiedzi na pytania maturalne wymagały umiejętności samodzielnego myślenia.

Elitarność przedwojennego egzaminu wynikała też z małej liczby uczniów uczęszczających do szkól. Dynamicznie rozwijały się szkoły żeńskie, dzięki czemu kobiety mogły się kształcić.

Kalisz, Jagiellonki, 1935r.
Kalisz, Jagiellonki, 1935, podpisy na odwrocie zdjęcia, Marianna Semperska

Posada nauczyciela była ceniona w okresie II Rzeczypospolitej jako dająca stałe zatrudnianie i dochody. Wykwalifikowany nauczyciel gimnazjum otrzymywał pensję w wysokości równej wynagrodzeniu starszego inspektora Policji Państwowej lub pułkownika Wojska Polskiego.

Studia wyższe babcia kontynuowała już po wojnie, została nauczycielką.Nie wiem czy babci przyszło do głowy, że będę bywać w tej szkole i czuwać nad postępami maturzystów.

Dzisiaj ta szkoła wygląda tak:http://www.kopernik.kalisz.pl/index.php/historia

Maria Wiewiórkowska pierwsza z lewej. Uczennice Państwowego Gimnazjum im.Anny Jagiellonki w Kaliszu, lata 1926-34/ zbiory własne

To pokolenie bardzo brutalnie zostanie potraktowane przez historię. Babcia często wspominała szkołę, koleżanki, wiele z nich nie przeżyło wojny, zwykle przy tym płakała.

Bardzo mnie interesuje ten okres w historii Polski. Polecam lekturę wzbogaconą licznymi ciekawymi zdjęciami.
Cała seria liczy 50 tomów. Są to między innymi: Arystokracja (Koper Sławomir), Kino, teatr, kabaret (Koper Sławomir (tom: 2), Afery i skandale (Koper Sławomir) (tom: 3), Walka o granice 1918-21 (Koper Sławomir) (tom: 5), Mniejszości (Koper Sławomir) (tom: 6), Zabawa i odpoczynek (Koper Sławomir) (tom: 7), Sztuka (Koper Sławomir) (tom: 8). Warszawa, Lwów, Wilno (Koper Sławomir) (tom: 9).... Wiele z nich już mam, reszta czeka na lekturę.

Książki w serii wydawniczej Dwudziestolecie Międzywojenne


poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Moda lat 30-tych na ulicach Kalisza


Moja babcia i prababcia na zdjęciu z lat trzydziestych.

Kalisza. Lata 30-te./zbiory własne


Lata 30-te to czas tworzenia systemu szkół, radia, prasy, kultu literatury oraz czerpania pełnymi garściami z życia towarzyskiego. Moja babcia /na zdjęciu po prawej/ została nauczycielką i po wojnie likwidowała analfabetyzm.
Zarówno babcia jak i prababcia słynęły z dbałości o strój.
Poniższe zdjęcie ukazuje trendy lat 30-tych, popularne były małe bereciki oraz toczki, które ozdabiano kwiatkami i woalką, najczęściej nosiło się je na bakier. Wielka szkoda, że te zdjęcia są czarno-bie, nie pokazują bowiem kolorów, a w tamtych czasach kobiety nie bały się odważnych barw. Do mody weszły kołnierze zrobione z futra, które noszone były do żakietu, a także eleganckie futrzane peleryny, które zakładano do sukienek. Obowiązkowy dodatek to sztuczne kwiaty, które wpinano do każdego rodzaju stroju.

czwartek, 13 kwietnia 2017

Pikasiak Pruszków dizajnerski wazon w stylu Polskiego New Look



To fajne, że wyroby polskiego designu z lat 60-tych i 70-tych cieszą się znowu dużym zainteresowaniem. Na aukcjach internetowych biją rekordy popularności.
Do dziś urzekają oryginalnością i świeżością inwencji, dobrze znosząc próbę czasu.
Po 50-ciu latach wrócił do mnie wazon sygn. Pruszków Made in Poland. Wazon jest wielki, ma 45 cm wysokości i 15 średnicy podstawy

 

Sygn. Pruszków Made in Poland


wtorek, 11 kwietnia 2017

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi.
Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Giesche serwis
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

niedziela, 9 kwietnia 2017

Wąsy pradziadka Ludwika Semperskiego


Ludwik Semperski.
  Ojciec mojej babci ze strony mamy Ludwik Semperski.

     Nie wiem kiedy mógł się urodzić, ale z dużym prawdopodobieństwem datuję rok urodzin na mniej więcej 1890 rok. Nie wiem też, gdzie się urodził. Z babcią poznali się w Noskowie pod Kaliszem.
        W XIX wieku dystyngowani mężczyźni nosili brody lub starannie wypielęgnowane wąsy. Zakłady fryzjerskie przeżywały dobre czasy, oferując nie tylko cięcie ale i fryzowanie zarostu. Na pewno nie jest to wąs ludowy ani kmiecy czy chłopski. To jest wąs zadbany, filuterny.

       Pradziadek jest dla mnie zagadką, próbowałam już coś wstępnie ustalić w archiwum ale nazwisko nie pojawiło się w żadnym rekordzie.
Może nas to dziwić, ale w XIX w i początkach XX ludzie byli bardzo mobilni. Cała moja rodzina wędrowała. Za pracą, zajęciem, pokojem, spokojem.
        Skąd przybył Semper? Babcia mówiła, że nazwisko zostało spolszczone i że prawdopodobnie jego przodek był koniuszym, przybyłym zza granicy do jakiegoś majątku w celu opieki nad końmi, ale to może jakaś legenda.

sobota, 8 kwietnia 2017

WL1895 oraz JBT1906 "okuta brązem"


Tytuł posta brzmi dość tajemniczo, ale już wyjaśniam.
Kiedy wchodzę na portale aukcyjne w poszukiwaniu porcelany lub tylko z chęcią popatrzenia sobie cóż tam ładnego się pojawiło, napotykam często piękne wyroby, wazony z uchwytami, patery,  żardiniery, wazy i inne, które są bardzo drogie, często okute brązem czy jakimś stopem metalu i wyglądają na zabytkowe, stare. Ceny tych okazałych przedmiotów zaczynają się powyżej 1000 zł.
Posiadają też krakelurę czyli charakterystyczne spękania, które powstają wraz z wiekiem i uwiarygadniają pochodzenie przedmiotu.



środa, 5 kwietnia 2017

Piękno starej porcelany. Bareuther.

W sztuce panuje chaos, straszenie i granie na złych emocjach. A gdzie piękno, pytam się? Nikt już o nim nie chce pisać? Ostatnio wzięłam do ręki katalog popularnej firmy meblarskiej i nawet tam uderzył mnie promowany chaos. Półki pootwierane, wszystko na wierzchu, ciemne kolory, chaos na każdej stronie. Marek przedstawiał w piosenkach uporządkowany świat, taki łagodny, skierowany do człowieka…
Danuta Grechuta, żona Marka G.


Ostatnio zachwycił mnie motyw owoców na porcelanie. Te owoce są hiperralistyczne. Trochę jesieni w wiosenny dzień.
Te talerzyki mają ponad 60 lat. I nowych  nie będzie, ponieważ firma już nie istnieje.


Bareuther Waldsassen Bavarian Plate


niedziela, 2 kwietnia 2017

Bieliźniarka, szyfoniera, psyche, etażerka, konsola ... marzenie każdej kobiety !


Podobno historia meblarstwa jest dłuższa niż architektury i tak samo złożona jak historia wszystkich sztuk.
A ja kocham stare rzeczy, bo są po prostu piękne. Niepowtarzalne. Co poradzę, że nie lubię minimalizmu i tanich, powszechnie dostępnych materiałów. Śmierdzącego i rakotwórczego paździerza. 
No i te nazwy z minionych epok: bieliźniarka, szyfoniera, konsola, psyche. Brzmią jak muzyka. 

Teraz mam kolejna rzecz na której mogę eksponować porcelanę. I nie tylko.
Nabyłam, wypatrzyłam, upolowałam mebel, który będzie cieszył moje oczy przed zaśnięciem i zaraz po obudzeniu, ponieważ stanął w sypialni. Zorganizowałam operację zakupu i przede wszystkim logistyki, wniesienia tego mebla, co nie było proste, ponieważ jest to mebel dębowy o dużych gabarytach. Szeroki na półtora metra a wysoki na 125 cm. O solidnej wadze, trzech dobrze zbudowanych panów wnosiło go  na piętro. Z mozołem. Warto było.
To jest typowa bieliźniarka, zobaczcie jakie kryje w sobie skarby.


bieliźniarka

sobota, 1 kwietnia 2017

Inspiracje porcelanowe i literackie. Znowu o porcelanie Sorau i "Nowy Kaliszanin"




O porcelanie żarskiej pisałam już tutaj: Śląska porcelana Sorau / Żary. C. & E. Carstens
Porcelana żarska charakteryzuje się znakomitymi proporcjami i pięknymi ornamentami.
Od początku produkcji stanowiła dobro luksusowe, które cenione było w całej Europie.
Ten wzór talerzyka, który posiadam znajduje się tez w muzeum żarskiej porcelany:
http://www.powiatzary.pl/nysa/warto/zary/porcel_de.htm